Wpisy

Toyota Research Institute przeznaczyła milion dolarów na otwarte oprogramowanie dla robotów

Toyota Research Institute (TRI) już po raz drugi wsparła Open Source Robotics Foundation (OSRF). Fundacja zajmująca się organizowaniem międzynarodowej społeczności programistów, którzy rozwijają otwarte oprogramowanie dla robotów, otrzymała od firmy badawczej Toyoty milion dolarów.

Open source w robotyce

OSRF jest organizacją non-profit, założoną przez specjalistów, którzy zajmują się rozwijaniem, udostępnianiem i wdrożeniami oprogramowania open source dla robotów. Grupa nadzoruje rozwój systemu operacyjnego ROS (Robot Operating System), elastycznej struktury, która obok oprogramowania dla robotów służy do rozbudowy trójwymiarowego symulatora Gazebo. Otwarte systemy OSRF służą użytkownikom na całym świecie do badań oraz edukacji.

Open source dla autonomicznych samochodów

Dzięki pomocy Toyota Research Institute fundacja OSRF rozwinie możliwości ROS i Gazebo w kierunku zastosowań w motoryzacji. Niedługo zadebiutuje ROS2, druga generacja systemu operacyjnego, która zdaniem OSRF będzie masowo wykorzystywana do tworzenia oprogramowania dla autonomicznych samochodów. Gazebo może służyć programistom do testów symulacyjnych, które zwiększą bezpieczeństwo rzeczywistych jazd testowych. W ostatnim roku społeczność ROS opracowała dwa duże systemy open source dla autonomicznych samochodów, z których może korzystać każdy inżynier czy programista.

“Oprogramowanie open source dla robotyki staje się coraz bardziej rozpowszechnione w branży motoryzacyjnej. TRI pomaga nam w poprawie jakości i niezawodności naszych systemów, które służą do rozwijania autonomicznych samochodów” – powiedział Brian Gerkey, CEO OSRF. – „Wsparcie TRI pozwoli nam przeprowadzić także kluczowe aktualizacje, dzięki którym nasze oprogramowanie będzie nadal łatwo dostępne i możliwie bezbłędne”.

Toyota rozwija najnowocześniejsze technologie  

Toyota Research Institute to firma badawcza, założona przez Toyotę w 2015 roku. Japoński koncern przeznaczył na jej działalność miliard dolarów w ciągu 5 lat. TRI zajmuje się przede wszystkim rozwojem systemów autonomicznej i zautomatyzowanej jazdy (Guardian i Chauffeur), robotyką, sztuczną inteligencją oraz wykorzystaniem sztucznej inteligencji i uczenia się maszyn w pracach nad nowymi materiałami.

W styczniu na targach CES w Las Vegas TRI zaprezentowała nową generację samochodu doświadczalnego Platform 3.0 do badań nad autonomicznym prowadzeniem. Nowy prototyp jest doskonalszy od poprzednika pod kilkoma względami. Po pierwsze, system autonomicznej jazdy z technologią LIDAR ma zasięg wydłużony do 200 m i działa w zakresie 360 stopni, a nie tylko do przodu. Co jeszcze ciekawsze z punktu widzenia przyszłych możliwości wdrożenia technologii autonomicznego prowadzenia do seryjnych samochodów, zestaw kamer i czujników LIDAR został ukryty pod zgrabnym panelem dachowym, który tworzy elegancką całość z linią dachu.

Toyota Research Institute mieści się w Stanach Zjednoczonych w trzech lokalizacjach – w Los Altos w Kalifornii, w Cambridge w Massachusetts oraz w Ann Arbor w Michigan. Firma ściśle współpracuje z Uniwersytetem Stanforda, MIT oraz Uniwersytetem Michigan, w pobliżu których zostały umiejscowione jej ośrodki badawcze.

 

Toyota inwestuje w aplikację taksówkową Japan Taxi

Toyota szuka sposobów na umocnienie swojej pozycji w nowych, przyszłościowych branżach, dlatego angażuje się w nowoczesne usługi transportowe, oparte na technologii łączenia samochodów w chmurze. W tym miesiącu firma zainwestuje 7,5 miliarda jenów (68,6 miliona dolarów) w Japan Taxi, aplikację taksówkową na telefony i tablety działającą w całej Japonii.

Toyota i Japan Taxi będą współpracowały w kwestiach terminali taksówkowych połączonych w chmurze oraz zbierania i przetwarzania danych z samochodów. Akio Toyoda, prezydent Toyoty, ma duże ambicje w związku z zaangażowaniem koncernu w nowe, przyszłościowe formy transportu, które wykraczają poza tradycyjnie rozumianą motoryzację. Jego zdaniem technologie chmury i Big Data w szybkim tempie przeobrażą branżę transportową, tworząc nowe możliwości rozwoju. Toyoda jest przekonany, że taka okazja zdarza się raz na stulecie – już niedługo motoryzacja będzie zdominowana przez elektryfikację napędów, autonomiczne prowadzenie i usługi oparte na połączeniu w chmurze. Prezydent Toyoty zamierza przekształcić jednego z największych producentów samochodów na świecie o 80-letniej tradycji w globalnego dostawcę usług mobilności.

W ubiegłym roku Toyota rozpoczęła program testowy urządzenia do zbierania danych z samochodów – w ramach pilotażu zostało ono zamontowane w 500 tokijskich taksówkach. Zbieranie danych na temat trasy i funkcjonowania samochodu podczas jazdy oraz rejestracja wideo w czasie rzeczywistym pozwoli opracować dynamiczne mapy, potrzebne m.in. do funkcjonowania autonomicznych samochodów. Toyota planuje wprowadzić na rynek system zautomatyzowanej jazdy po autostradzie o nazwie Highway Teammate w 2020 roku, a w ciągu kilku następnych lat w ofercie firmy pojawi się Urban Teammate – system autonomicznej jazdy po mieście.

W 2011 roku firma Japan Taxi wprowadziła aplikację na smartfony i tablety do zamawiania usług taksówkarskich, obejmującą całą Japonię. Do dziś została ona pobrana przez 4 miliony użytkowników, którzy mogą korzystać z 60 000 taksówek. Obecnie co czwarta taksówka działająca w Japonii jest objęta tym serwisem. Firma należy do Ichiro Kawanabe, prezesa japońskiej federacji taksówkarskiej oraz właściciela Nihon Kotsu Co. – największej firmy taksówkarskiej w kraju. Nihon Kotsu wprowadza do użytku nowy hybrydowy model Toyota JPN Taxi, samochód przystosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych, który z wyglądu przypomina londyński black cab. Pojazd zadebiutował w październiku 2017 roku i do końca roku uzyskał sprzedaż 1 500 egzemplarzy.

 

Toyota rozpoczyna Start Your Impossible

Kampania odzwierciedla olimpijskiego i paraolimpijskiego ducha wsparcia, wyzwania i rozwoju. Reklamy są emitowane podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich i Paraolimpijskich Pjongczang 2018.

Kampania Start Your Impossible powstała, by celebrować ośmioletnie globalne partnerstwo z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim i Międzynarodowym Komitetem Paraolimpijskim oraz transformację Toyoty w firmę skupioną na szeroko rozumianej mobilności. Jest to pierwsza tego rodzaju akcja marketingowa Toyoty o globalnym zasięgu. Rozpoczęła się wraz z inauguracją Zimowych Igrzysk Olimpijskich i Paraolimpijskich Pjongczang 2018 i obejmuje 27 krajów.

Start Your Impossible daje świadectwo ewolucji Toyoty, prezentując prawdziwe historie olimpijskich i paraolimpijskich zawodników związane z mobilnością, a także zwykłych sportowców, którzy swoją postawą manifestują takie wartości jak pokora, wytężona praca i wytrwałość. Za pomocą historii o determinacji olimpijczyków i paraolimpijczyków oraz prezentacji technologii Toyoty kampania podkreśla długofalowe zaangażowanie firmy w tworzenie bardziej egalitarnego i zrównoważonego społeczeństwa, w którym każdy może się zmierzyć z tym, co dla niego niemożliwe. Dwa twórcze filary wielopłaszczyznowej kampanii to „inspiracja”, która celebruje ludzkiego ducha, oraz „świadectwo”, które prezentuje innowacyjne pomysły Toyoty, wspierające ludzi w swobodnym poruszaniu się.

Na serię reklam “Start Your Impossible” składają się:

  • „Frozen”: Prezentujący ikoniczne momenty w historii igrzysk olimpijskich i paraolimpijskich spot „Frozen” ma na celu wzmocnić debatę na temat globalnego ocieplenia oraz jego nieuchronnego wpływu na Zimowe Igrzyska Olimpijskie i Paraolimpijskie, które dają nam piękno, nadzieję i bohaterów.
  • „Thin Ice”: Ludzki duch jest potężny i niepowstrzymany. Kiedy pojawiają się trudności, ludzie wyjątkowi są gotowi, by spojrzeć w oczy przeciwnościom. Ashley Wagner, amerykańska łyżwiarka figurowa i medalistka olimpijska, powraca na lodowisko z przekonaniem, że każdy dzień jest okazją do tego, by tańczyć, ruszać się i sunąć po lodzie.
  • „Lanes of Life”: To optymistyczny spot o drodze życia sześciu olimpijskich snowboardzistek – Evy Samkovej (Czechy), Lindsey Jacobellis (USA), Belle Brockhoff (Australia), Chloé Trespeuch (Francja), Carle Brenneman (Kanada) oraz Isabel Clark Ribeiro (Brazylia).
  • „Dreams”: Najmniejszy błąd może zaprzepaścić marzenia zawodnika, tak samo jak niewielki błąd na drodze. Reklama „Dreams” prezentuje system zautomatyzowanej jazdy Guardian Toyoty, który pełni funkcję trenera kierowcy.
  • „Magic”: Robot domowy Human Support Robot Toyoty pomaga niepełnosprawnemu chłopcu.
  • „Runner”: Biegacz pokonuje ból, strach i zwątpienie, by zrobić najtrudniejszy krok w swoim życiu.
  • „Join the Team”: Zwykły chłopiec, dla którego sensem życia jest dążenie do celu, przeżywa radość olimpijczyka, uświadamiając sobie, że dzięki konsekwencji może zrealizować swoje zamiary.

Toyota dołączyła do kampanii również wcześniej opublikowane spoty. 60-sekundowy „Good Odds” przedstawia prawdziwą historię Lauren Woolstencroft, paraolimpijskiej narciarki alpejskiej z Kanady, która wbrew minimalnym szansom została legendarną złotą medalistką w Igrzyskach Paraolimpijskich. Trwająca 60 sekund reklama „Mobility Anthem” zbiera historie różnych osób w wieku od 1 do 100 lat związane z ruchem, akcentując starania Toyoty, aby zapewnić każdemu większą mobilność.

„Toyota jest przekonana, że mobilność znacznie wykracza poza samochody, a prawo do poruszania się jest jednym z praw człowieka. Ta kampania, a także nasze globalne partnerstwo z Międzynarodowymi Komitetami Olimpijskim i Paraolimpijskim, odzwierciedlają zaangażowanie firmy w zapewnienie każdemu wolności poruszania się” – skomentował Ed Laukes, wiceprezydent ds. marketingu Toyota Motor North America. – „Start Your Impossible opowiada historie wyjątkowej siły i zwycięstw”.

„Start Your Impossible to globalna kampania korporacyjna, prezentująca najważniejsze wartości Toyoty, która ma na celu zainspirowanie pracowników, partnerów i klientów firmy” – powiedział Noriaki Yamashita, dyrektor sprzedaży i marketingu Toyota Motor Corporation.

Kampania Start Your Impossible powstała dzięki współpracy agencji Saatchi & Saatchi oraz Dentsu.

Więcej informacji o globalnym partnerstwie Toyoty z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim i Międzynarodowym Komitetem Paraolimpijskim oraz na temat kampanii Start Your Impossible na stronie www.mobilityforall.com lub na kanale YouTube Toyota Global.

 

, ,

Toyota kładzie fundamenty pod rynek samochodów na wodór w Australii

Toyota Australia ogłosiła, że razem z dziewięcioma innymi firmami powołała organizację Hydrogen Mobility Australia (HMA), która przyspieszy rezygnację motoryzacji z paliw kopalnych i wdrożenie technologii wodorowych.

Głównym zadaniem HMA będzie współpraca prywatnych firm z władzami publicznymi przy tworzeniu regulacji prawnych i standardów dla rozwiązań opartych na wodorze. HMA zajmie się także badaniami, edukacją i programami rekrutacyjnymi, aby pogłębiać i rozpowszechniać wiedzę o technologii ogniw paliwowych i gospodarce opartej na wodorze.

Członkami założycielami Hydrogen Mobility Australia są obok Toyoty przedstawiciele branży motoryzacyjnej, energetycznej oraz infrastrukturalnej – BP Australia, Caltex Australia, BOC, Coregas, Hyundai Australia, CNH Industrial, ITM Power, Siemens i Viva Energy Australia. CEO organizacji została Claire Johnson, która w latach 2013–2016 reprezentowała australijski oddział Toyoty w kontaktach z rządem federalnym.

„Jestem zaszczycona nominacją na stanowisko CEO Hydrogen Mobility Australia. Z przyjemnością podejmę się współpracy z jej członkami, aby przyspieszyć rozwój gospodarki opartej na wodorze w Australii” – skomentowała Claire Johnson.

Obecnie w fazie przygotowań znajduje się już spora grupa inwestycji rozwijających infrastrukturę wodorową – przede wszystkim w Australii Południowej, w Canberze i jej okolicach oraz w aglomeracji Melbourne.

Toyota zamierza w najbliższych latach wprowadzić do swoich australijskich salonów sedana Mirai, pierwszy na świecie samochód zbudowany od podstaw jako auto napędzane wodorowymi ogniwami paliwowymi. Toyota Mirai zadebiutowała w 2014 roku najpierw w Japonii, zaś w 2015 roku trafiła na rynki europejskie oraz do USA. W 2017 roku firma wyprodukowała i dostarczyła klientom 3000 tych samochodów, a do 2020 roku planuje zwiększyć produkcję modelu do 30 000 aut rocznie.

„Zaangażowanie Toyoty jako członka założyciela HMA wpisuje się w globalne dążenia firmy do popularyzacji zrównoważonego transportu. Toyota zamierza nadal odgrywać wiodącą rolę w szeroko zakrojonej transformacji gospodarki na rozwiązania niskoemisyjne” – powiedział Mike Rausa, wiceprezydent Toyota Australia i dyrektor w HMA. – „Wodór ma potencjał, by odegrać w przyszłości kluczową rolę ze względu na to, że może służyć jako wygodny nośnik do magazynowania i transportu energii pochodzącej z wiatru, słońca i innych odnawialnych źródeł oraz służyć za paliwo w wielu różnych gałęziach gospodarki, w tym w motoryzacji. Im szybciej nasze społeczeństwo zrezygnuje z emisji spalin i gazów cieplarnianych, tym lepiej. Toyota, tak jak wszyscy partnerzy zrzeszeni w Hydrogen Mobility Australia, dąży do realizacji tego celu”.

Jako jeden z pionierów technologii wodorowych Toyota inwestuje w wielu miejscach świata duże nakłady w rozwój infrastruktury produkcji i tankowania wodoru oraz w tworzenie kolejnych modeli na ogniwa paliwowe w gamie Toyoty i Lexusa. Firma nie zapomina także o potrzebach masowego transportu oraz przemysłu. Od 2017 roku w jej ofercie znajdują się autobusy miejskie na ogniwa paliwowe, które stopniowo trafiają do systemów komunikacji miejskiej w japońskich miastach. W wielu zakładach przemysłowych i magazynach w Japonii pracują wodorowe wózki widłowe marki, a w porcie morskim Long Beach w Kalifornii rozpoczął się program pilotażowy ciężarówki Toyoty na ogniwa paliwowe.

Samochody elektryczne zasilane ogniwami paliwowymi to jeden z głównych elementów szerokiego planu Toyoty odchodzenia od konwencjonalnych aut na rzecz ekologicznych napędów, który obejmuje także hybrydy, hybrydy ładowane z gniazdka (plug-in) oraz auta elektryczne na baterie. Toyota zakłada, że do 2030 roku zelektryfikowane samochody będą stanowiły 50% jej całkowitej sprzedaży, a do 2050 roku wszystkie modele będą albo dostępne wyłącznie ze zelektryfikowanym napędem – jak obecnie Prius czy Mirai – albo będą miały przynajmniej jeden z takich napędów w ofercie, obok konwencjonalnych silników. W 2017 roku samochody hybrydowe i wodorowe odpowiadały za niemal 15% globalnej sprzedaży firmy.

 

,

Sześć na dziesięć dużych firm chce zrezygnować z diesla

Rynek flotowy systematycznie odwraca się od technologii Diesla. Zgodnie z wynikami ankiety przeprowadzonej przez RAC Business, 62 proc. firm zatrudniających od 250 do 499 pracowników rozważa wycofanie ze swojego parku samochodów zasilanych olejem napędowym.

Najnowsze dane JATO Dynamics pokazują, że liczba rejestracji nowych samochodów w Europie – zgodnie z danymi za listopad 2017 – zwiększyła się rok do roku o 5,2 proc.  Specjaliści podkreślają, że wzrosty spowodowane są przede wszystkim rosnącą sprzedażą samochodów benzynowych, hybrydowych i elektrycznych, a także znaczną popularnością segmentu SUV. Do dobrych wyników przyczynia się przede wszystkim Francja, Włochy, Hiszpania i Polska – czytamy w dalszej części raportu.

Firmy zmieniają nastawienie – koniec ery Diesla?

Badania przeprowadzone przez RAC Business – brytyjską firmę zajmującą się obsługą flot – pokazały, że sześć na dziesięć przedsiębiorstw zatrudniających od 250 do 499 pracowników rozważa wycofanie ze swoich flot samochodów z silnikami Diesla. W przypadku średnich firm o odejściu od oleju napędowego myśli 47 proc. ankietowanych menadżerów flot, a w mniejszych firmach, zatrudniających do 10 osób, odsetek ten wynosi 33 proc.

W przypadku samochodów z napędem alternatywnym hybrydy budzą większe zaufanie od aut elektrycznych. Czterech na dziesięciu przedstawicieli dużych firm podkreśliło, że obecnie nie widzą możliwości wykorzystania elektryków w swoim biznesie, a 25 proc. zapytanych stwierdziło, że takie pojazdy mają zbyt mały tonaż i nie mogą przewozić wymaganych przez nich ładunków.

Większość z firm zdaje sobie sprawę z oszczędności płynących z użytkowania samochodów z alternatywnymi napędami. Ankietowani docenili redukcję kosztów paliwa, ale około 45 proc. z nich podkreśla, że obecnie największą przeszkodą w wymianie floty są kwestie finansowe.  Szczególnie w przypadku aut elektrycznych, gdzie koszty początkowe są zbyt wysokie. Dodatkowo 22 proc. przedsiębiorstw uważa, że bardzo istotną przeszkodą w przejściu na technologię elektryczną jest brak infrastruktury umożliwiającej ładowanie floty pojazdów.

Jakie silniki wybierają Europejczycy?

Analitycy sygnalizują, że październik 2017 r. był momentem przełomowym pod względem wybieranego przez kierowców rodzaju paliwa. W ciągu tego miesiąca zarejestrowano ponad 619 tys. pojazdów z silnikami benzynowymi, co oznacza wzrost udziału w rynku o 5,1 punktów procentowych i udział w rynku na poziomie 51,5 proc. Równocześnie zmniejszył się w Europie popyt na pojazdy z silnikami Diesla – spadek wolumenu wyniósł 9,9 proc., zaś udział w rynku obniżył się do 41,4 proc., co jest najgorszym wynikiem od dziesięciu lat.

Coraz większą popularnością cieszą się samochody AFV, czyli z napędami alternatywnymi. We wspominanym okresie zarejestrowano 66 tys. pojazdów hybrydowych i elektrycznych, co stanowi 5,5 proc. wszystkich rejestracji w Europie. JATO Dynamics podkreśla, że dziesięć lat temu pojazdy te stanowiły zaledwie 0,3 proc. rynku.

W przypadku samochodów AFV, prym wiodą auta z napędem hybrydowym. Liderem rynku europejskiego niezmiennie jest Toyota, która wg najnowszych danych odnotowała po raz ósmy rekordową roczną sprzedaż samochodów z takim napędem.

Najpopularniejszym modelem tego segmentu jest Yaris Hybrid z wynikiem 102 400 egzemplarzy. Drugie miejsce na liście hybrydowych bestsellerów zajęła Toyota C-HR – aż 80 proc. sprzedanych egzemplarzy nowego crossovera Toyoty miało napęd elektryczno-spalinowy. W ubiegłym roku na rynek europejski trafiło 406 tys. hybryd Toyoty i Lexusa, o 38 proc. więcej niż w 2016 roku.

Również w Polsce samochody z napędem hybrydowym odnotowują systematyczne wzrosty. Według ostatnich danych opublikowanych przez Instytut Monitorowania Rynku Motoryzacyjnego Samar liczba rejestracji samochodów z napędem hybrydowym wyniosła w grudniu 2017 roku 1635 sztuk, co w porównaniu z analogicznym okresem w 2016 roku oznacza wzrost na poziomie ponad 28 proc. W przypadku samochodów z silnikami benzynowymi wzrost wyniósł nieco ponad 10 proc. – 33,5 tys. rejestracji, natomiast auta zasilane olejem napędowym tracą na popularności – spadek o 7,5 proc. (12,3 tys. rejestracji). Pojazdy elektryczne nadal stanowią niewielki ułamek wszystkich rejestracji – w grudniu pojawiło się 19 rejestracji takich aut.

Jak wygląda sytuacja na innych rynkach europejskich? Jeszcze dziesięć lat temu w Belgii rejestracje samochodów z silnikami Diesla stanowiły 78,9 proc., w 2016 roku liczba ta wynosiła 52 proc., a rok 2017 przyniósł wynik na poziomie już tylko 46 proc.  Równocześnie wzrasta zainteresowanie samochodami benzynowymi – 48,2 proc. rejestracji, a resztę stanowią pojazdy AFV.

Również na francuskim rynku specjaliści odnotowują zmiany. Przy rosnącej o 4,7 proc. sprzedaży nowych samochodów po raz pierwszy od 2000 roku zainteresowanie dieslami spadło poniżej 50 proc. – warto dodać, że pięć lat temu auta z silnikami wysokoprężnymi stanowiły w tym kraju aż 75 proc. rocznej sprzedaży. Dane płynące z Francji pokazują, że w 2017 roku sprzedaż hybryd zwiększyła się o 48 proc. (3,25 proc. udziału w rynku), a sprzedaż samochodów elektrycznych o 15 proc. (1,2 proc. udziału w rynku).

W Niemczech sprzedaż samochodów z silnikami Diesla również spada. Wiodący europejski rynek odnotował w 2017 roku sprzedaż na poziomie 3,44 mln aut – wzrost o 2,7 proc. Udział samochodów z silnikami wysokoprężnymi spadł w 2017 roku do zaledwie 38,8 proc. (w 2016 roku było to 45,9 proc.). Równocześnie udział aut z silnikami benzynowymi wyniósł 52,1 proc. Samochody elektryczne mają przy tym udział na poziomie 0,7 proc. Hybrydy natomiast odnotowały wzrosty o 76,4 proc. – udział ich rejestracji to 2,5 proc.

Autonomiczne auta kluczem do wyeliminowania wypadków

Na Seminarium Zaawansowanych Technologii w centrum badawczo-rozwojowym Toyoty w belgijskim Zaventem firma przedstawiła swoją globalną wizję wyeliminowania wypadków. Koncepcję Toyoty dotyczącą zautomatyzowanego prowadzenia pojazdów przedstawili Seigo Kuzumaki, główny inżynier TMC odpowiedzialny za badania i rozwój systemów bezpieczeństwa oraz kontakty z instytucjami rządowymi w sprawach technologii, i Gill Pratt, CEO Toyota Research Institute.

Koncepcja zautomatyzowanej mobilności

Jednym z celów prac Toyoty nad autonomicznymi samochodami jest zmniejszenie liczby ponad 1,3 miliona ofiar, które co roku tracą życie w wypadkach drogowych. Ponadto Toyota chce ułatwić samodzielne korzystanie z samochodów ludziom w podeszłym wieku oraz osobom niepełnosprawnym fizycznie, które dziś nie mogą prowadzić pojazdów.

Zdaniem Toyoty samochód powinien być partnerem człowieka i aktywnie zapewniać mu bezpieczeństwo. Dlatego wizja przyszłej mobilności Toyoty nosi nazwę Mobility Teammate Concept. Z czasem, w miarę postępów sztucznej inteligencji, samochód będzie się coraz lepiej uczył przyzwyczajeń i preferencji kierowcy i pasażerów. Zwykle będzie się do nich dostosowywał, ale w razie potrzeby będzie także ostrzegał użytkownika i zapobiegał niebezpiecznym sytuacjom.

Mobility Teammate Concept w praktyce

Toyota pracuje obecnie nad dwoma trybami autonomii pojazdów: Chauffeur i Guardian. Chauffeur to system zautomatyzowanego prowadzenia, któremu człowiek powierza kierowanie pojazdem, gdy sam nie chce lub nie może tego robi. W trybie Guardian pojazd prowadzi kierowca, a system udziela mu zaawansowanego wsparcia. Wybór trybu jazdy będzie należał do użytkownika.

Podejście Toyoty jest dwukierunkowe: jednocześnie opracowuje rozwiązania nowej generacji i upowszechnia aktualne systemy bezpieczeństwa czynnego w produkowanych samochodach. Firma dąży tego, aby wszystkie samochody były wyposażone w technologie bezpieczeństwa, łącznie z najtańszymi modelami. Obecnie 92% aut Toyoty sprzedawanych w Europie jest wyposażonych w układy przeciwdziałające wypadkom, które pomagają redukować liczbę wypadków.

Systemy bezpieczeństwa nowych generacji

Toyota planuje w 2020 roku wprowadzić na rynek układ Highway Teammate. Jest to system zautomatyzowanego prowadzenia na autostradach, który umożliwia samoczynne włączanie się do ruchu i zjazd z autostrady, wyprzedzanie innych pojazdów i zmianę pasów ruchu, zgodnie z oczekiwaniami kierowcy.

Na początku następnej dekady Toyota zamierza wprowadzić system Urban Teammate, realizujący zautomatyzowane prowadzenie na zwykłych drogach. Dysponując bardziej zaawansowaną sztuczną inteligencją, Urban Teammate umożliwi pełniejszą automatyzację prowadzenia.

Rola Toyota Research Institute

Misją Toyota Research Institute (TRI) jest eksplorowanie nowych obszarów i opracowywanie dla Toyoty kolejnych skoków technologicznych. W tym samym celu powstała firma Toyota AI Ventures, korporacyjny fundusz venture capital, którego celem jest wspieranie ducha przedsiębiorczości i inwestowanie w start-upy w obszarach sztucznej inteligencji, big data, maszynowego uczenia się, robotyki itd.

„Kaizen, czyli nieustanne doskonalenie, jest osią wszystkich aspektów działalności Toyoty. To nasz fundament i jeden z największych atutów. Jednak w dzisiejszych czasach potrzebujemy szerszego podejścia. W tej konkretnej dziedzinie nie wystarczy iść do przodu drobnymi krokami. Potrzebne są skoki, które często kończą się porażką. Jeśli nie boisz się upadków, w pewnym momencie odniesiesz sukces” – powiedział Gill Pratt.

Największe wyzwania w opracowywaniu systemów bezpieczeństwa

Jak podkreśla CEO Toyota Research Institute, najtrudniejszym wyzwaniem przy opracowywaniu systemów zautomatyzowanej jazdy jest przewidywanie zachowania człowieka. W tym celu budowany jest model statystyczny na podstawie danych o rzeczywistych zachowaniach ludzi. W ten sposób powstaje symulowane środowisko, w którym testowane są reakcje autonomicznego oprogramowania. Następny etap to symulacja jazdy na dystansach wielu mil wśród ruchu znacznie bardziej intensywnego od rzeczywistego. Wreszcie zestawiane są wyniki tych symulacji z rzeczywistymi testami na drodze.

„Istotne jest to, aby samochód był bezpieczny sam w sobie – bez interakcji z infrastrukturą drogową i innymi pojazdami. Dzięki temu będzie mógł poruszać się bezpiecznie również w przypadku awarii spowodowanych np. klęskami żywiołowymi. Ponieważ pojazdy jeżdżą w najróżniejszych warunkach meteorologicznych i drogowych, system musi dysponować zestawem różnych czujników, które wzajemnie się uzupełniają. Na przykład dla lidaru problemem jest śnieg” – podkreślił Seigo Kuzumaki.

Zdaniem Seigo Kuzumakiego, najważniejsze wyzwania, jakie stoją przed mobilnością przyszłości, to regulacje prawne oraz odpowiednia infrastruktura. Dla wprowadzenia technologii zautomatyzowanego prowadzenia w różnych rejonach świata konieczne są zunifikowane przepisy. Autonomiczna jazda wymaga także transmisji olbrzymiej ilości danych, bezpieczeństwa przesyłu oraz ochrony prywatności użytkowników.

„Wyzwaniem jest na pewno także osiągnięcie autonomii na poziomie 5. Obecnie sztuczna inteligencja nie jest w stanie wnioskować tak, jak to robi człowiek. Nie wierzę w deklaracje firm, które podają daty osiągnięcia poziomu 5. Kolejnym wyzwaniem jest akceptacja społeczna. Nie każdy jest gotowy na zautomatyzowane prowadzenie i sztuczną inteligencję. Obserwujemy jednak początek zmiany nastawienia. Dekady temu wszystkie windy były obsługiwane przez windziarzy, ale już dawno windy sterowane automatycznie stały się dla nas oczywistością. Jeśli chcemy, by matka powierzyła życie swojego dziecka autonomicznemu samochodowi, musimy zagwarantować, że nasze produkty są bezpieczne i że zautomatyzowane pojazdy radzą sobie znacznie lepiej, niż prowadzone przez człowieka” – ocenił Gill Pratt.

Japonia stawia na wodór

Toyota, Nissan i Honda oraz inni partnerzy z sektora infrastruktury i finansów powołają do życia nową spółkę do budowy sieci 160 stacji tankowania wodoru w Japonii. Porozumienie w tej sprawie podpisało 11 koncernów. Nowa firma rozpocznie działalność wiosną przyszłego roku.

Rozmowy w sprawie nowego przedsięwzięcia rozpoczęły się w maju 2017 roku. W wyniku zawartej właśnie umowy powstanie rozbudowana sieć stacji tankowania wodoru dla samochodów na ogniwa paliwowe. Porozumienie podpisały Toyota, Nissan, Honda, JXTG Nippon Oil & Energy Corporation, Idemitsu Kosan, Iwatani Corporation, Tokyo Gas, Toho Gas, Air Liquide Japan, Toyota Tsusho Corporation i Development Bank of Japan Inc.

Podstawowym zadaniem nowego przedsiębiorstwa będzie budowa 80 stacji w ciągu pierwszych 4 lat oraz łącznie 160 stacji w 10 lat. Zarząd opracuje własny plan działania, którego celem będzie stworzenie takich warunków, które zachęcą jak największą liczbę kierowców do przesiadania się do samochodów na ogniwa paliwowe. W tym celu firma będzie starała się nieustanie zwiększać wygodę korzystania z samochodów na wodór, a jednocześnie będzie monitorowała regulacje prawne pod kątem ich wpływu na rynek wodoru i szukała sposobów na standaryzację rozwiązań i redukcję kosztów.

Członkowie konsorcjum będą uczestniczyć w nowym przedsięwzięciu w sposób wynikający z ich podstawowej działalności. Firmy zajmujące się produkcją wodoru i budową infrastruktury będą odpowiadały za budowę stacji oraz ich prowadzenie w imieniu nowego przedsiębiorstwa. Toyota, Nissan i Honda będą wspierać je finansowo oraz dążyć do wzmacniania popytu na samochody na ogniwa paliwowe. Instytucje finansowe, czyli Toyota Tsusho Corporation i Development Bank of Japan, częściowo pokryją koszty uruchomienia stacji tankowania wodoru oraz ich funkcjonowania do czasu, aż staną się finansowo niezależne.

Członkowie konsorcjum są podmiotami najbardziej zaangażowanymi w realizację narodowej strategii Japonii, mającej na celu szeroką adaptację wodoru w gospodarce. Zgodnie z polityką „Strategic Road Map for Hydrogen and Fuel Cells” opracowaną przez Radę Strategii Wodoru i Ogniw Paliwowych przy Ministerstwie Gospodarki, Handlu i Przemysłu Japonii, do 2020 roku powstanie 160 stacji, a na drogach będzie się poruszać 40 000 samochodów na ogniwa paliwowe.